Jestesmy w Peru!

Tuz przed opuszczeniem Cuenci poszlismy jeszcze na ostatni spacer. Po prawdzie szukalismy wczorajszego sklepiku z „panamkami”, tymczasem calkiem przypadkiem trafilismy na warsztat je wyrabiajacy. Po obejrzeniu maszyn i techniki produkcji Monia zdecydowala sie kupic jeden z bardzo ladnych modeli, chyba najladniejszych. Ja dwa razy kupowalem i rezygnowalem. Ostatecznie nie…

ciąg dalszy →