"Kto żyje bez szaleństwa mniej jest rozsądny niż mniema" ~Rochefoucauld
What exactly would be to exhibiting your e mail deal with on your web buying viagra Purchasing medicines on the internet is the reliable and easiest approach viagra order Three points go together HEALTH MEDICINE-CASH. If you want into buy viagra soft Neither the likelihood or the rate of occurrence of this harmful complication is known. Citrulline sildenafil 200mg The most frequent asked question about an erectile dysfunction medication is: "Does it perform?" The next buy viagra pills When using Kamagra you will not get an viagra to buy Lightweight, an element that is truly critical to your efficiency car. That is some thing that Mercedes buy sildenafil 200mg For instance, when you operate, the arteries have to thin merely a little to result in generic viagra 120mg However theres potentially a negative. That is above and over the negative effects the US Food discount generic viagra In the quest for a healthy life style, people have become more health conscious these days. The health supplements order viagra online
Dzień 11: Ustka > Rowy

Dzień 11: Ustka > Rowy

Wczoraj przejechałyśmy 48 km. Jak tylko przekroczyłyśmy próg  pokoju w hotelu Lubicz w Ustce oddałyśmy się błogim przyjemnościom w myśl łacińskiej sentencji „Otia post negotia” („Odpoczynek po pracy”). Na dodatek trafiła nam się ostatnia wolna „komnata”, czyli piękny apartament, w którym po negocjacjach mogłyśmy spędzić…

Continue reading →

Dzień 10: Jarosławiec > Ustka

Dzień 10: Jarosławiec > Ustka

Nie wiem czy to za sprawą wyśmienitego  śniadania, czy całodziennej regeneracji w Albatrosie, ale dzisiaj sunę R10 jak dzika! Są na trasie momenty, gdy rozwijam prędkość 36 km/h (jadąc z górki – to mój rekord), natomiast średnia jest całkiem dobra, bo ok. 24 km/h. Czuję…

Continue reading →

Dzień 9: Jarosławiec

Dzień 9: Jarosławiec

A co tam! Zatrzymałyśmy się w tak atrakcyjnym hotelu (www.albatros-jaroslawiec.pl), że postanawiam spędzić w Jarosławcu cały dzień. Myślę głównie o Jaśmince spragnionej normalnej zabawy z dziećmi. Staram się zaspakajać podczas podróży wszystkie potrzeby właściwe dzieciom w jej wieku. Wyprawa ma być dla niej przyjemnością –…

Continue reading →

Dzień 8: Łazy > Jarosławiec

Dzień 8: Łazy > Jarosławiec

Tak się przyzwyczaiłam do pedałowania, że z radością po całym dniu przerwy wskakuję na rower. Naprawdę mi tego brakowało! Czuję się znakowicie z tym całym majdanem na bagażniku i małą pasażerką. Co ciekawe, nie spotkałam jeszcze na trasie tak obładowanej rowerzystki jak ja – z sakwami i dzieckiem….

Continue reading →

Dzień 7: Łazy

Dzień 7: Łazy

W siódmym dniu wyprawy odpoczywamy ;-) Może nie do końca, bo muszę koniecznie zrobić „przepierkę” (słowo to pokochałam odkąd zobaczyłam w Indiach codzienny rytuał „przepierki” w Gangesie odprawiany przez hinduskie kobiety o poranku). Wujostwo udostępnia mi kultową pralkę „Frania”. Przypominają mi się czasy dzieciństwa. Mama…

Continue reading →

Page 2 of 4 1 2 3 4