"Kto żyje bez szaleństwa mniej jest rozsądny niż mniema" ~Rochefoucauld
Numer z losiem…

Numer z losiem…

Kanada zaskakuje nas na co drugim kroku. Jakis facet w okolicach Quebec upolowal łosia. Ale żeby tak się z tym obwozić.. Niezły numer. Nie mowiac juz o tym, ze szkoda zwierzaka. Mam takie wrazenie, ze to polowanie to tylko dla sportu a nie dla pozywienia. Eh,…

ciąg dalszy →

Dzis Montreal

Dzis Montreal

Wlasnie siedzimy w najwiekszej okolicznej le Grande Bibliotheque i szperamy po jej zasobach. Chwilke wczesniej bylismy w glownym archiwum Montrealu, ale bylo zamkniete. Jak dowiedzielismy sie w bibliotece, jest jeszcze drugie archiwum poswiecone li tylko sprawom genealogicznym, wiec moze tam bedziemy mieli wiecej szczescia –…

ciąg dalszy →

Ottawa i kolejne poszukiwania

Ottawa i kolejne poszukiwania

No niestety w poprzedniej bibliotece nie znalezlismy nic o Strzeleckim (poza jedyna ksiazka po ang., ktora i tak juz znalismy). Dzis po pysznym sniadaniu nad zatoczka w stolicy, wsrod niezliczonych zastepow gasek i halasliwych mew (plus wiewiorki typu Chip & Dale ;-)) i po strasznie…

ciąg dalszy →

Piekna Kanadyjska Jesien

Piekna Kanadyjska Jesien

Wczoraj zniknelismy na jeden dzien zarowno z zasiegu informacyjnego jak i cywilizacyjnego. Przejezdzalismy przez bardzo ladny i ogromny park krajobrazowy, ktory znajduje sie miedzy Huntsville a Ottawa. O ile polska jesien okreslana jest jako zlota, to ta kanadyjska zasluguje na miano zloto – miedziano –…

ciąg dalszy →

Swiatynia Wiedzy Wszelakiej – Toronto

Swiatynia Wiedzy Wszelakiej – Toronto

Po wieczornej jezdzie znad Niagary w strugach deszczu zaparkowalismy naszego zelaznego rumaka VW gdzies nad zatoczka, niedaleko slynnej wiezy CN Tower (to ta iglica na pocztowkach ;-)) Ranek troche mokry, ale przynajmniej sen niezmacony pukaniem policji. Po porannych stalych punktach programu wpadlismy z impetem do Toronto Reference Library…

ciąg dalszy →

Strona 3 z 4 1 2 3 4