Mama i Ja

Bałtyckim Szlakiem Rowerowym - page 3

Wyprawa rowerowa z 3-latkiem wzdłuż polskiego wybrzeża.  

Relacja zamieszczona jest na końcu.


Celem wyprawy jest aktywne spędzanie czasu z dzieckiem poprzez wspólne odkrywanie uroków „bycia w drodze” z perspektywy dwóch kółek, czerpanie inspiracji z kontaktu z naturą, poznawanie nowych ludzi.
Każdy cyklista musi się też wykazać siłą charakteru – pokonywać swoje słabości i radzić sobie niejednokrotnie z trudnymi sytuacjami. Tę pasję życia, radość jaką przynosi jazda na rowerze, hart ducha oraz przekonanie, że każdy dzień może być przygodą chcę przekazać swojej 3,5-letniej córce. Podróż ma być dla nas treningiem uważności, zanurzaniem się w „tu i teraz” zgodnie z powiedzeniem, że celem jest już sama droga.

Planuję przejechać łącznie ok. 475 km – ze Świnoujścia do Helu. Dziennie zamierzam pokonywać ok. 40 km, uwzględniając czas na wypoczynek, zwiedzanie i różne atrakcje dla dziecka. Istotne jest dla mnie dostrzeganie klimatu mijanych przez nas miejsc, rozmowy z mieszkańcami małych wiosek oraz budowanie w dziecku przekonania, że warto wyruszyć w świat. W wolnych chwilach każdego dnia chcemy wspólnie z Jaśminką pisać bajkę inspirowaną naszą podróżą rowerową upiększając ją dzięciecymi ilustracjami(także angażując w działania artystyczne dzieci napotkane na trasie) oraz „skarbami natury” znalezionymi po drodze.

 

Patronat medialny:

          

 

Sponsorzy:

              

Dzień 6: Sianożęty > Łazy

Dzień 6: Sianożęty > Łazy

Po śniadaniu we „Wrzosie” czas dla Małej na zabawę. Ma się to szczęście – jeszcze przed wyruszeniem w trasę przyjeżdża do ośrodka Mini-Cyrk „SZOK”. Jaśmina  jest w absolutnym szoku, gdy klaun chce ją zaciągnąć na środek do swoich sztuczek. Zwiewa. Natomiast – ku mojemu zaskoczeniu…

Continue reading →

Dzień 5: Rogowo > Sianożęty

Dzień 5: Rogowo > Sianożęty

Wczoraj przejechałyśmy 56 km, lądując naprawdę późnym (i deszczowym) wieczorem w Rogowie. Rano schodzę na śniadanie i co się okazuje… Pan Grzegorz – właściciel ośrodka „Wiktoria” – łapie się za głowę i mówi, że z Pogorzelicy do Rogowa nadrobiłyśmy aż 13 km jadąc R10 przez…

Continue reading →

Dzień 4: Dziwnówek > Rogowo

Dzień 4: Dziwnówek > Rogowo

Od rana zapowiada się słoneczny dzień. Mamy nadzieję, że pogoda będzie nam dzisiaj sprzyjać. Nie ma nic gorszego niż jazda na rowerze lasami przez błoto. Oczywiście mając odpowiedni rower i bez małego pasażera w foteliku może to być niezła frajda, ale niekoniecznie w tym przypadku…

Continue reading →

Dzień 3: Międzyzdroje > Dziwnówek

Dzień 3: Międzyzdroje > Dziwnówek

W Międzyzdrojach obowiązkowo podjeżdżamy rowerami do Alei Gwiazd. Przybijamy piątkę ze sławami polskiego filmu. Odcisk dłoni Kasi Figury idealnie pasuje do mojej ;-) Z ciekawości przeciskamy się przez tłumy na molo, żeby poczuć klimat panujący na plaży. Ale ludzi! Można rzucić okiem na to kolorowe,…

Continue reading →

Dzień 2: Świnoujście > Międzyzdroje

Dzień 2: Świnoujście > Międzyzdroje

Pobudka o 7:00 rano, słonko przebija za oknem. Jaśminka szybko zaprzyjaźnia się z rówieśnikiem Karolkiem i od samego poranka wpadają w żywioł zabawy. Dzisiaj musimy czekać w Świnoujściu na przesyłkę kurierską z prawą sakwą firmy Hamax. Przynajmniej do 14:00. W międzyczasie zwiedzamy najbliższe atrakcje, zaczynając…

Continue reading →

Page 3 of 4 1 2 3 4