"Kto żyje bez szaleństwa mniej jest rozsądny niż mniema" ~Rochefoucauld
Dzień 7: Łazy

Dzień 7: Łazy

W siódmym dniu wyprawy odpoczywamy ;-) Może nie do końca, bo muszę koniecznie zrobić „przepierkę” (słowo to pokochałam odkąd zobaczyłam w Indiach codzienny rytuał „przepierki” w Gangesie odprawiany przez hinduskie kobiety o poranku). Wujostwo udostępnia mi kultową pralkę „Frania”. Przypominają mi się czasy dzieciństwa. Mama…

ciąg dalszy →

Dzień 6: Sianożęty > Łazy

Dzień 6: Sianożęty > Łazy

Po śniadaniu we „Wrzosie” czas dla Małej na zabawę. Ma się to szczęście – jeszcze przed wyruszeniem w trasę przyjeżdża do ośrodka Mini-Cyrk „SZOK”. Jaśmina  jest w absolutnym szoku, gdy klaun chce ją zaciągnąć na środek do swoich sztuczek. Zwiewa. Natomiast – ku mojemu zaskoczeniu…

ciąg dalszy →

Dzień 5: Rogowo > Sianożęty

Dzień 5: Rogowo > Sianożęty

Wczoraj przejechałyśmy 56 km, lądując naprawdę późnym (i deszczowym) wieczorem w Rogowie. Rano schodzę na śniadanie i co się okazuje… Pan Grzegorz – właściciel ośrodka „Wiktoria” – łapie się za głowę i mówi, że z Pogorzelicy do Rogowa nadrobiłyśmy aż 13 km jadąc R10 przez…

ciąg dalszy →

Dzień 4: Dziwnówek > Rogowo

Dzień 4: Dziwnówek > Rogowo

Od rana zapowiada się słoneczny dzień. Mamy nadzieję, że pogoda będzie nam dzisiaj sprzyjać. Nie ma nic gorszego niż jazda na rowerze lasami przez błoto. Oczywiście mając odpowiedni rower i bez małego pasażera w foteliku może to być niezła frajda, ale niekoniecznie w tym przypadku…

ciąg dalszy →

Dzień 3: Międzyzdroje > Dziwnówek

Dzień 3: Międzyzdroje > Dziwnówek

W Międzyzdrojach obowiązkowo podjeżdżamy rowerami do Alei Gwiazd. Przybijamy piątkę ze sławami polskiego filmu. Odcisk dłoni Kasi Figury idealnie pasuje do mojej ;-) Z ciekawości przeciskamy się przez tłumy na molo, żeby poczuć klimat panujący na plaży. Ale ludzi! Można rzucić okiem na to kolorowe,…

ciąg dalszy →

Strona 5 z 21 ← Pierwsza ... 3 4 5 6 7 ... Ostatnia →