Na maoryskiej ziemi. Tam, gdzie zaczyna się dzień.

Parafrazując tytuł jednej z książek, to był Długi Lot (por. The Long Walk). Ale jesteśmy, juuuhuuu! Już w samolocie linii AIR NEW ZEALAND przekonujemy się, że kraj do którego lecimy jest wyjątkowy, a swoją fantastyczność (nie tylko Tolkienowską) eksponuje do granic możliwości. Spoglądając na trzy…

ciąg dalszy →